piątek, 15 grudnia 2017

Projekt stylówka #8

Ten tydzień minął mi z jednej strony dłużąc się, bo zaczęłam pisać magisterkę :P Jednak z drugiej- bardzo szybko, bo dosłownie nic nie zdążyłam przygotować na bloga ani przeczytać żadnej książki. Studia niszczą :P Zestawienia z poprzedniego tygodnia to totalne zwyklaki. Niestety, w tym tygodniu nie robiłam zdjęć nad czym ubolewam, ale postaram się przygotować coś na dniach, bo czeka mnie kilka wyjść z domu :)


Poniedziałek:

uwaga na zdjęciu doklejone oczy-ze swoimi zrobiłam coś dziwnego


kardigan- H&M (uwielbiam go, ale ciepła za dużo nie daje...akryl :/)
bluzka- H&M
spodnie- Top Shop (ten wysoki stan zaczął mnie wnerwiać, ale genialnie układają się na nogach przy łydkach i kostkach)
buty- Gortz



Wtorek:

cóż, chyba dziś skomentuję każde zdj, ale zaraz zobaczycie najgorszej jakości fotę na tym blogu. Wstyd mi, ale tylko taką mam. W dodatku moja poza bamberki to wisienka na torcie tej żenady. 


wszystko jak wyżej tylko koszulka khaki z H&M
a kurtka to chyba house (?)



Środa:


marynarka-H&M
buty-Lasocki 

Nawet nie chce mi się podsumowywać. Było monotonnie i podobnie, myślę, że gdybym zrobiła lepsze zdjęcia to fajniej by to wyglądało. Następnym razem się przyłożę bardziej. Promise :D 

niedziela, 10 grudnia 2017

Slow fashion. Modowa rewolucja- Joanna Glogaza

Hej, święta za rogiem, a ja już dostałam kilka prezentów :)

Z uwagi na to, że sama sobie nie kupuję książek (takie postanowienie od kilku miesięcy) na święta od dziadka wybrałam cztery pozycje. Między innymi do moich rąk trafiły dwie Joanny Glogazy. O jednej  z nich w dzisiejszym wpisie. Zapraszam do lektury. 



Prosta, jasna okładka, czyli to co Klaudia lubi najbardziej. Książkę czyta się jak powieść. Chociaż to poradnik, to ja tego nie czułam. Usiadłam do niej z kawusią i czekoladą i szybciej skończyłam ją niż łakocie :) (żartuję, czytałam ją dwa dni, ale bardzo wciąga!). Autorka jako jedna z nielicznych zastosowała super trik na urozmaicenie książki- wplotła w jej treść wywiady, klasyfikacje, rady. To jest naprawdę fajne posunięcie. Niby przerywnik, ale w temacie i coś, co mamy wyszczególnione w pigułce. Naprawdę brawa dla pani Joanny. 

Chwilami miałam wrażenie jakby autorka za bardzo narzucała swoje zdanie, chociaż ewidentnie starała się pokazywać, że tego nie robi. Komentarze w stylu: ja to robię tak, jednak stanowiły jakąś (dla mnie) silną sugestię. To nie zarzut, a spostrzeżenie. Kolejnym jest fakt, że w książce o ubaniach jest tak mało zdjęć- w tym wypadku to wielki plus. A zdjęcia, które tam są , utrzymane zostały w minimalistycznym stylu. Kolejny plus :)

Jedynymi treściami, których czytanie mnie zupełnie nie interesowało było tworzenie mapy stylu, które zajmowało kilka stron. Zupełnie mi to nie podeszło, dla siebie uznałam to za zbędne, ale domyślam się, że osobom, które naprawdę zaczynają może się to przydać. Ja odkąd opublikowałam ten wpis: minimalizm w szafie nie potrzebuję takich metod. Uważam nawet, że 80 % rzeczy z książki to rzeczy, z którymi już się spotkałam i które wiem. Natomiast i tak było mi przyjemnie czytać tą lekturę. 

Nawet nie wiecie jak się cieszyłąm, kiedy potwierdzałam słowa autorki odnośnie zalet płynących z mniejszej szafy. Ja widzę mnóstwo plusów, o których opowiada pani Glogaza. Wierzę, że osoby, które są na początku tej "walki" o spójną garderobę jak najszybciej sięgną po książkę autorki. Polecam .

piątek, 8 grudnia 2017

Projekt stylówka #7

No cześć. Tym razem w piątek piąteczek piątunio :)
Poniżej moje zestawy z zeszłego tygodnia.


PONIEDZIAŁEK:

T-shirt- primark
Marynarka-H&M
Spodnie- bershka
Buty-Lasocki
Zegarek- Top Shop

WTOREK:


Bluzka- H&M
Sweter- George
Spodnie- Top Shop
Buty-Lasocki

ŚRODA:


To samo co w poniedziałek tylko bez zegarka :)

Ogólnie rzadko noszę marynarki i mam tylko jedną (niedawno nawet chciałam się jej pozbyć) jednak coraz bardziej się przekonuję. 

Miłego weekendu. 

wtorek, 5 grudnia 2017

Moja wishlista świąteczna

Z okazji zbliżających się świąt postanowiłam, że dodam moją wishlistę, czyli listę rzeczy, które bardzo chciałabym dostać pod choinkę. Być może znajdziecie coś dla bliskich,  siebie czy zainspirujecie się czymś z mojego zestawienia. Zacznę od rzeczy najtańszych do tych trochę droższych. Nie będzie tych przedmiotów wiele, ale tylko rzeczy, które by mnie ucieszyły bez wymyślania.

1. Książka :

Cóż chyba nikogo to nie zdziwi? Uwielbiam książki nie tylko czytać, ale i posiadać, dlatego staram się ograniczać ich ilość i od kilku miesięcy ich nie kupuję. Mam  pewną słabość jak o nich myślę. W tym roku ograniczyłam się do dwóch i wiem, że od jednej osoby dostanę egzemplarz :




2. Golarka do ubrań: 

Teraz, gdy mam niewiele ubrań w szafie chcę o nie zadbać jak najlepiej. Do tego celu wybrałam golarkę do ubrań najlepszą dostępną na rynku ze średniej półki cenowej. Philips GC026/00 to mój faworyt. Już do mnie jedzie, a osoba, która mi go sprezentowała zamówiła go z komputronika, link: klik

edit: golarka już do mnie doszła, ponieważ zamówiłam ją tydzień temu. Warta jest opinii więc na pewno wpis o tym urządzeniu się pojawi (podejrzewam, że w przerwie świątecznej)


3.Kolczyki :

Mam na myśli jeden model, mianowicie ten ze zdjęcia poniżej. Posiadam już bransoletkę i naszyjnik i chciałabym mieć do kompletu kolczyki.



4.Buty Adidas ZX Flux :

Marzyłam o nich od kilku miesięcy i finalnie zamówiłam jako prezent od rodziców. Poniżej moja krótka opinia:


 Jestem bardzo szczęśliwa, że zrobiłam to szybciej, ponieważ buty były za małe i na żywo brzydkie. Guma na podeszwie i z tyłu buta wyglądała tandetnie, a but "z góry"- jak płetwy. Odesłałam je. Straciłam 20 zł na wysyłkę, ale czasem trzeba ponieść pewien koszt. 


5.Zegarek :

I mam na myśli konkretne trzy modele:

Cluse  model La Boheme full black :

Daniel Wellington (po lewej):


Michael Kors:




Oto moje wymarzone prezenty pod choinkę. 
Myślę, że jest kwestią czasu ich nabycie, jednak fajnie byłoby coś znaleźć w święta. 

P.s wpis "projekt stylówka" w tym tygodniu wyjątkowo w piątek, ponieważ będę na uczelni we wtorek, środę i piątek